sobota, 21 stycznia 2012

Rodział III

Kilka dni  później.

Czasami jest tak, że nie potrafimy pogodzić się z tym, co się stało. Nie możemy normalnie funkcjonować, bo ciągle myślimy o przeszłości. No właśnie, ja też tak mam. Nie śpię, nie jem...tylko rozmyślam. Czy tęsknie? Raczej nie... po prostu boli mnie to, co się wydarzyło.
- Alice? Będziesz to jadła? - pytanie Chrisa przerwało moje rozmyślenia.
- Co? - zapytałam zdezorientowana, a on wskazał na tacę z obiadem. Spojrzałam na nią, zauważając, że jedzenie jest nietknięte. - weź, jak chcesz. Ja nie będę jadła. - podsunęłam mu tacę, a on się uśmiechnął od ucha do ucha. Co by się nie działo, on zawsze ma dobry humor.
- Czy ty zawsze musisz myśleć o jedzeniu?! - Nicole od rana była zła i oczywiście jak to miała w zwyczaju, musiała na kimś się wyżyć. Chris aby pokręcił przecząco głową i podsunął mi tacę.
- Nicole! Daj spokój! Co ty się go czepiasz? - spojrzałam na przyjaciółkę, a ona posłała mi pytające spojrzenie.
- No sorry, jego kumpel - ręką wskazała na Chrisa - brał lub nadal bierze prochy, zdradził cię, wyzwał od najgorszych i co? Będziemy udawać, że wszystko jest ok? Jak ty to sobie wyobrażasz? Że przyjdzie tu do nas, będziemy sobie gawędzili i jedli obiadek jak dawniej?!
Pokręciłam przecząco głową, łokcie położyłam na stole i w dłoniach schowałam swoją twarz.
- Po pierwsze to nie jest już mój kumpel - odezwał się Chris - Alice, jestem po twojej stronie.
 - Rozmawiałam z Thomasem...z Tylerem nie chce mieć nic wspólnego - odpowiedziała Nicole- A Olivier?
- Wierzy, że wyjaśnimy sobie wszystko i znów będziemy razem - wymamrotałam cicho.
- On myśli, że potem co ci ten gnojek zrobił....
- Tak, tak właśnie myśli - wtrącił się w jej pytanie.
Spojrzałam w kierunku drzwi. Do stołówki weszli Olivier, Thomas i jeszcze jeden chłopak, którego widziałam pierwszy raz w życiu. Chwilę później cała trójka znalazła się przy naszym stoliku. Mogłam się więc przyjrzeć nieznajomemu. Wysoki brunet, przystojny brunet o mocno niebieskich oczach.
- Siema - rzucił Olivier do wszystkich, a my cicho odpowiedzieliśmy "cześć". Thomas zajął miejsce obok Nicole - to jest Matt, jest nowy więc trochę pomożemy mu się zadomowić, co nie? - spojrzał na nas pytające, a my tylko przytaknęliśmy. Przedstawił nas, a nowy chłopak z każdym przywitał się tradycyjnym uściskiem dłoni, po czym zajął miejsce obok mnie. Zaczęliśmy rozmawiać o różnych sprawach. Po krótkim czasie, rozmowa przeniosła się na temat wspólnego spotkania. Nasz nowy znajomy wydał się całkiem spoko. Umówiliśmy się, że jutro wieczorem spotkamy się u Nicole.
Zauważyłam, że Matt, co jakiś czas na mnie spogląda. Muszę przyznać, że podobał mi się, ale nie byłam gotowa na nowy związek. Może gdybym go lepiej poznała...to. Co ja wygaduje! Za wcześnie jest na to, aby z kimś być, skoro moje serce cierpi po ostatnim rozstaniu.
- Hej. Emm..mogę się przysiąść? - naszą wspólną rozmowę przerwał, bardzo dobrze znany mi głos. Był to Tyler. Wszyscy moi znajomi zwrócili ku niemu wzrok, ale ja nie miałam na tyle odwagi. Bałam się.
- Nie.- odpowiedziała stanowczo moja przyjaciółka.
- A ty Alice? Mogłabyś mi poświęcić chwilę? - kiedy wypowiedział moje imię, od razu spojrzałam na niego. To był odruch. Normalnie nie wiedziałam co mam powiedzieć. Zatkało mnie na jego widok. Wyglądał tak, jak kiedyś. Tylko te oczy...były pełne smutku.
- Nie.. - odpowiedziałam chłodno, po czym zwróciłam wzrok w inną stronę. Usłyszałam, jak odchodzi. W tej samej chwili zadzwonił dzwonek. Przerwa obiadowa się skończyła. Każdy z nas rozszedł się do swojej klasy.

Ostatnia lekcja, historia. całkiem odpłynęłam. Przez całe 45 minut rysowałam jakieś głupie ślaczki na marginesie w zeszycie, zamiast robić notatki. Gdy zadzwonił dzwonek włożyłam do torby podręcznik, zeszyt i piórnik, po czym zarzuciłam na ramię. Wyszłyśmy z klasy, udając się do wyjścia. Po drodze spotkałyśmy Chrisa, którego nie było na historii.
- Gdzieś ty był? - zapytała go Nicole?.
- Musiałem coś załatwić - odpowiedział, szukając kogoś w tłumie. Skierowałam wzrok tam gdzie on - sorry, ale muszę iść. Cześć - wyminął nas i poszedł w tamtym kierunku.
Wyszłyśmy ze szkoły i pożegnałyśmy się. Idąc, wyjęłam słuchawki z torby, podłączyłam je do telefonu, bo zamierzałam posłuchać muzyki w drodze, jednak moje plany zmienił Olivier, który widocznie czekał na mnie, bo gdy przeszłam obok niego, dorównał mi kroku.
- Jak tam? - zapytał spoglądając na mnie.
- A jak ma być?  - spojrzałam na niego, po czym wzruszyłam ramionami.
- Rozmawiałem z Tylerem- odezwał się po dłuższym milczeniu.
- Powinno mnie to interesować?
- Wyprowadza się stąd. - powiedział to tak, ta wyprowadzka była końcem świata.
- No i dobrze. - mruknęłam pod nosem.
- On chce wyjaśnić Ci kilka rzeczy, porozmawiać z tobą..
- Ale ja z nim nie.
- Nawet nie dasz mu szansy?!
- Nie, nie dam. Nie chce słyszeć jego durnych historyjek- przeniosłam wzrok na mojego przyjaciela.
- Przecież doskonale wiesz, że to co się stało, to nie jest jego wina!
- Nie mów tak! On jest temu winny i dobrze wszyscy o tym wiemy. Dlaczego ciągle w kółko o tym samym mówisz?!
- Bo chce dla ciebie jak najlepiej. Wiesz, że się o ciebie martwię. Przyjaźnimy się od piaskownicy. Zależy mi na tym, żebyś była szczęśliwa!
- Będę, jak przestaniesz o nim gadać! Dla mnie on już nie istnieje! - wykrzyczałam mu to prosto w twarz i przyspieszyłam kroku, niemal że biegłam. Miałam tego wszystkiego dość. Nie miałam siły rozmawiać o tym. Do oczy napłynęły mi łzy. Już nie dawałam sobie rady. To wszystko mnie przerastało. Stanęłam przed drzwiami mojego domu, nerwowo szukając kluczy, a gdy je znalazłam, otworzyłam drzwi. Trzasnęłam za sobą nimi, oparłam się o nie i delikatnie osunęłam się na ziemie cała zapłakana.



Autorka
Napisałam "coś".
Mam totalny brak weny :(
Następny rozdział szybko się nie pojawi, wybaczcie :( .

8 komentarzy:

  1. Jeśli taki rozdział to jest 'coś' , to cały mój blog jest porażką.
    Masz talent ! Pisz, pisz, wena przyjdzie sama !:)

    OdpowiedzUsuń
  2. no właśnie wena przyjdzie ; )
    czekaj cierpliwie, a napiszesz na pewno coś świetnego ; ]

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepszy jaki czytałam ;***
    Czekam na więcej ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietny rozdział.
    Zapraszam do mnie:
    http://rainonthedesert.blogspot.com/
    http://kochajmnieinikogowiencej.blogspot.com/
    http://zagubonawmroku.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. awwwwww! <33 najlepsze opowiadanie jakie czytałam!
    wbijaj też do mnie :>
    http://iloveharryandtwixes.blogspot.com/2012/02/prolog.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. paczaj na nowy rozdział! :>
      http://iloveharryandtwixes.blogspot.com/

      Usuń
  6. Kiedy kolejna notka? Piszesz jeszcze? Zapraszam do mnie:
    http://fucking-life-fucking-people.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń